Blog posts

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu

Introligatorstwo
Czas czytania: 8 minut

Jednym z wielu ciekawych i zapierających dech w piersiach zjawisk w introligatorstwie są papiery marmurkowe. Trudno w zasadzie znaleźć dziedzinę sztuki i życia, w której mają one równie duże znaczenie i w której od dziesięcioleci są równie często stosowane. Skąd się wzięły, jak się je tworzy i czym w istocie są? I dlaczego używano ich w… urzędach? O tym w dzisiejszym wpisie.

Dziś papiery marmurkowe znamy głównie z opraw książek – są stosowane na okładkach książek i wewnątrz nich, jako wyklejki. W innych zastosowaniach spotyka się je niezwykle rzadko, raczej na zasadzie ciekawostki. Wyłączając introligatorstwo, ten typ dekoracji ma swoje „złote czasy” dawno za sobą; między wiekiem XVII a końcem XIX wieku marmurkowanie było bardzo często stosowane w wielu miejscach, np. w zdobnictwie wnętrz, na odzieży i w bliskowschodnich urzędach, gdzie papiery ebru potwierdzały autentyczność dokumentów. W jaki sposób? Ano w taki, że wykonanie dwóch identycznych wzorów jest w zasadzie niemożliwe – nawet jeśli korzystamy cały czas z tych samych farb, podkładu i narzędzi. Wzór ebru poświadczał więc oryginalność i unikatowość dokumentu.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Wersety z Koranu. Autorem jest Abu Muhammad Khan al-Ma’rashi, XVIII wiek

 

Ebru czy papier marmurkowy?

 

Czy ebru jest tym samym, co papier marmurkowy (marmoryzowany)? I tak, i nie. To, co nazywamy papierami marmurkowymi, to w zasadzie wariacja na temat ebruEbru, które jest elementem tureckiego dziedzictwa kulturowego, jest uczone w specjalnych szkołach w systemie uczeń-mistrz i jest skodyfikowaną formą sztuki. Aby wzór można uznać za ebru, musi on spełniać określone wymagania – na przykład dwuwymiarowość (która jest zresztą charakterystyczna dla tureckiej sztuki w ogóle), użycie ściśle określonych narzędzi i materiałów, czy wykonywanie ściśle określonych wzorów. I tu w zasadzie jest pies pogrzebany; wzory i techniki inne, niż tradycyjne, stają się już „wariacją na temat”. Sztuki ebru nie pojmuje się w kategoriach „piękne” lub „brzydkie”, tylko w kategoriach „poprawne” lub „niepoprawne” – zupełnie odwrotnie, niż w Europie. Tak więc ebru i papiery marmurkowe rozróżnimy przede wszystkim poprzez wzory, bo technika jest praktycznie taka sama, lub bardzo podobna. W dalszym części artykułu podaję przykładowe wzory dla europejskich papierów marmurkowych, bo to one mają większe znaczenie w introligatorstwie, niż tradycyjne wzory ebru – choć są one nie mniej zachwycające.

Przyjmuje się, że nazwa ebru bierze się z dwóch perskich słów: ebr oznaczającego chmury i abru, oznaczającego wodę. Choć nazewnictwo wywodzi się z języka perskiego i z tym rejonem tę sztukę się kojarzy, to jest duże prawdopodobieństwo, że ta technika malowania pochodzi aż z rejonu dzisiejszego Uzbekistanu, gdzie w X wieku powstała i skąd zawędrowała do Azji Mniejszej przez jedwabny szlak, a stamtąd w XVI wieku do Francji i Europy, dzięki ówczesnym kontaktom handlowym i politycznym.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Czy to komórki pod mikroskopem? Nie, to papier marmurkowy przed obiektywem makro. Fot.: Jan Grochocki

 

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Powstawanie papieru marmurkowego. Fot.: Rene Eisenbart, Rene-Art.com

 

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można więc przyjąć konsensus, że kariera ebru podobna jest do kariery czcionki drukarskiej – taką czcionkę, podobnie jak sztukę zdobienia papieru analogiczną do ebru, znano już w X-XI wieku w Chinach – jednak dopiero w Europie przeżyła rozkwit i została spopularyzowana oraz znacznie udoskonalona – do tej formy, w jakiej znamy ją współcześnie.

Jednak w wielu krajach znany jest od wieków analogiczny sposób zdobienia papieru. Takim sposobem jest na przykład japońskie suminagashi (po polsku „pływający tusz”), polegające na tworzeniu na wodzie wzorów z tuszu i odbijaniu ich na papierze, czy wymyślony w Europie i często stosowany w Polsce papier klajstrowy. Wszystkie te i im podobne techniki łączy idea malowania wzoru na wodzie i odbijaniu ich na papierze – choć oczywiście na dalszych etapach się od siebie różnią.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Fot.: 2or3things, 2or3things.blogspot.com/2011/11/suminagashi-japanese-marbling-is.html

 

Narzędzia i środki używane do marmoryzowania papieru

 

Dla kogoś, kto styka się z papierem marmurkowym po raz pierwszy, wzory nań naniesione mogą się wydawać dziełem mniejszego lub większego, ale jednak przypadku – bo trudno przecież przewidzieć, jak nakrapiana na wodę farba się po niej rozejdzie.

Nie jest to prawdą – wytrawny twórca kontroluje każdy element i każdy centymetr wzoru; zaś wzór nie jest efektem tego, jak farby samoistnie rozejdą się na wodzie, tylko – co wiadomo już pierwszego akapitu – jest zaplanowany. Do precyzyjnego tworzenia wzorów, które widzimy na wyklejkach i okładkach, służą rozmaite narzędzia i środki oddziałujące na farby – na przykład terpentyna, ałun czy żółć wołowa.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Grzebienie używane do tworzenia wzorów. Fot.: Heidi Reichenbach Finley, MarblingSupplies.etsy.com

 

Podstawową sprawą jest też podkład, na którym cały proces się odbywa. Odpowiem teraz na jedno z najczęściej zadawanych pytań w związku z marmurkowaniem: jak to się dzieje, że farba unosi się na wodzie? Odpowiedź jest bardzo prosta – dzieje się tak, bo nie unosi się na samej wodzie. Podkład (lub inaczej grunt) jest roztworem wody i drugiej substancji – sproszkowanego karagenu (gatunek glonu), ponadto działa też żółć wołowa, którą miesza się z pigmentem. Choć są też alternatywne zagęszczacze, np. tragakanta czy sahlep.

Drugą szalenie ważną sprawą są farby – używa się farb własnoręcznie przyrządzonych ze zmieszanego naturalnego pigmentu, wody i żółci wołowej.

Do samego zaś tworzenia wzorów używa się grzebieni o różnym rozstawie, patyków, szpikulców i pędzli z włosia końskiego (musi być ono odpowiednio sztywne). Dzięki nim można uzyskać nie tylko różnorakie wzory, ale też ilustracje, np. popularne w sztuce ebru kwiaty.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Kwiat – częsty motyw w sztuce ebru. Fot.: Ji-Elle

 

Bogactwo wzorów papierów marmurkowych

 

Sam doświadczyłem tego, że wykonanie papieru marmurkowego nie jest trudne, jest wręcz banalne i wychodzi już za pierwszym czy drugim razem – jest jednak ogromna różnica pomiędzy „o, wyszło mi!” a „o, wyszło mi to, co chciałem”. Cała zabawa zaczyna się tak naprawdę właśnie wtedy, gdy mamy opanowane do perfekcji narzędzia, a kolory dobieramy nie według zawsze pasujących zestawów (czarny i czerwony, brązowy i kremowy, żółty i zielony…), tylko tworzymy własne odcienie i zestawiamy je według własnego wyczucia lub umiejętnie łamiemy harmonię barw. I gdy robimy to sprawnie (ponieważ wzór na gruncie cały czas się zmienia, nawet jeśli dzieje się to wolno; oprócz tego spada nań kurz, psując cały efekt), i gdy robimy to precyzyjnie – ponieważ po wykonaniu ruchu mamy małe możliwości korekty.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Jedno z moich pierwszych ebru. Fot.: Jan Grochocki

 

Równie dużą frajdę daje też naśladowanie różnych stylów i epok.

Bo należy wiedzieć, że z marmoryzowaniem papieru jest podobnie, jak z ubraniami, lub jak ze złoceniem książek – każda epoka i każdy kraj miał swoje własne prądy i mody. Jedni tworzyli zupełnie fantazyjne wzory i rysunki, inni naśladowali naturalny marmur, a jeszcze inni tworzyli deseń, który się powtarzał, niczym na tapetach. O różnych epokach w złoceniu książek przeczytasz w artykule „Tłoczenie i złocenie książek. Słowo o zdobnictwie”.

Przykładowe wzory i ich nazwy znajdziecie na poniższym zestawieniu. Jest to jednak mały, wręcz mikroskopijny wycinek różnych epok – bowiem zmieniały się one, podobnie jak moda, na przestrzeni nie tylko wieków, ale i dekad w poszczególnych stuleciach. Także równolegle w różnych krajach. Ponadto wystarczy w każdym z tych wzorów zastosować tylko drobną modyfikację, aby wyszło już coś zupełnie innego. Zwróćcie uwagę, że na przykład wzór antique straight może być bazą i dla nonpareil, i dla french curl.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Wzory z XIX wieku: shell, nonpareil i torniquet. Źródło: University of Washington Library

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Wzory z XVIII wieku: Peacock (lub boucqet), placard i italian. Źródło: University of Washington Library

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Antique straight (XVI wiek), french curl (XVI wiek) i tradycyjny, turecki wzór ebru (XV wiek). Źródło: University of Washington Library

 

Teraz dokładnie widać, że wzory papieru marmurkowego nie są przypadkowymi plamami na wodzie, ale świadomie tworzonymi dziełami. Są też narzędziem badaczy, pozwalającym określić wiek książek lub wiek samej oprawy (czy była dorabiana później – a jeśli tak, to kiedy i przez kogo).

Zauważcie, że klasyfikacja kończy się na XIX wieku – wtedy bowiem książki zaczęto produkować na wielką skalę, mocno zubażając jej jakość. Ucierpiały na tym również „marmurki”, które przestano wykonywać ręcznie, a zamiast tego zaczęto je zwyczajnie drukować.

 

Czy tylko papier można marmoryzować?

 

Sztuka marmoryzowania papieru znalazła bardzo podatny grunt w introligatorstwie. Nie poprzestano wyłącznie na tworzeniu wzorów na papierze – innowacją wprowadzoną przez introligatorów jest marmoryzowanie brzegów książek oraz skór. W przypadku skór odbywa się to jednak w trochę inny sposób, tj. używa się innej techniki i innych substancji, inne są także efekty. Przypomina to bardziej nakrapianie, którego używa się również do zdobienia boków książek.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Marmoryzowana skóra. Źródło: Michigan state university libraries

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Nakrapianie boków. Fot. Jan Grochocki

 

O innych rodzajach zdobień brzegów książek przeczytasz w artykule „Malowanie i złocenie brzegów książek”.

Dziś nadal używa się techniki marmoryzacji do ozdabiania innych powierzchni, niż okładka książki. Efekty są często bardzo widowiskowe! Oprócz pokazanych poniżej zdarzyło mi się też trafić na malowane w ten sposób części do samochodów i motocykli, jedwabne chusty czy kafelki łazienkowe. Gdzieś w Internecie krąży też film z malowaniem w ten sposób butów. Choć jak już wspomniałem, są to pojedyncze, ciekawostkowe przykłady.

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Marmurkowanie lakierem do paznokci. Ciekawe jest to, że technika ich wykonania jest niemal identyczna, jak w przypadku papieru. Źródło: Amberbaltics

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Ręce uczestnika imprezy techno pomalowane techniką marmoryzacji. Fot.: Black Light Visuals

 

Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu, papiery marmurkowe, ebru
Wygląda znajomo? Dobre gatunki wołowiny cenione są za to, że wraz z dojrzewaniem zachodzi w nich proces marmoryzacji, czyli pojawiania się określonego rodzaju tłuszczu wewnątrz mięsa. Podobno znacznie polepsza to smak i czyni mięso bardziej soczystym. Fot.: Paul Poplis, Getty Images

 

Ale jest jeszcze inne zastosowanie sztuki ebru – malowanie tą techniką ma efekt terapeutyczny. Tworzy się ją w ogromnym skupieniu i koncentracji, ale także w spokoju i bez pośpiechu. Dzięki temu, mimo iż (a może właśnie dlatego?) jest tworzona w skupieniu, to bardzo uspokaja i relaksuje. Można wręcz powiedzieć, że wyłącza, odcina od świata. Dlatego też dla tradycyjnych, otomańskich ebruistów nie było to tylko zwykłe malowanie, ale rodzaj mistycznego przeżycia, pełnego kontemplacji i nierzadko modlitwy.

 

Ale dlaczego tworzy się ją w napięciu?

 

Do marmurkowania papieru konieczne są więc nie tylko narzędzia, ale też koncentracja, skupienie i napięcie… ale nie, nie chodzi to napięcie, od którego wyskakuje nam żyłka na czole. Nie chodzi bynajmniej też o to napięcie, które pojawia się w momencie, gdy ściąga się z wody papier z przeniesionym nań wzorem i nie wiadomo na 100%, czy wzór „wyjdzie”.

Chodzi o napięcie powierzchniowe wody, dzięki któremu farba unosi się na jej powierzchni.

I to w tym napięciu tworzy się papiery marmurkowe.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Papiery marmurkowe, czyli sztuka tworzenia w napięciu"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jagienka
Gość

Szkoda, że ten artykuł nie powstał wcześniej. Nie musiałabym zamęczać pytaniami Pana Jurka B. :)